Rodzaje tynków zewnętrznych

Tynki zewnętrzne powinny charakteryzować się odpowiednimi właściwościami technicznymi. Czasem zapędzamy się za daleko i za kryterium stawiamy sobie na pierwszym miejscu kolor, a to duży błąd, ponieważ niewłaściwy tynk zewnętrzny z czasem zacznie pękać, kruszyć się i odbarwiać. Tynk ma za zadanie zabezpieczać mury naszego domu przed warunkami atmosferycznymi, jest ostatnim elementem ochrony i izolacji ścian.

Klasyfikacja tynków zewnętrznych

Tynki zewnętrzne dzielimy na cztery rodzaje: tynki mineralne, akrylowe, silikatowe i silikonowe. Tynki mineralne zazwyczaj są najtańsze i charakteryzują się dobrą paroprzepuszczalnością i trwałością. Mają jednak pewne wady: nie są odporne na zabrudzenia i uderzenia. Tynki akrylowe są bardziej elastyczne, charakteryzują się niską nasiąkliwością i niską paroprzepuszczalnością. Są bardziej odporne na czynniki atmosferyczne i zabrudzenia. Dla fachowców ważne jest to, że cechują się łatwością nakładania. Tynki silikatowe są jeszcze bardziej odporne na czynniki atmosferyczne, dodatkowy składnik reaguje z dwutlenkiem węgla zawartym w powietrzu, a to zwiększa trwałość tynku. Tynki silikatowe dostępne są w dość szerokiej palecie kolorów, głównie pastelowych, jasnych. O tynkach silikonowych mówi się, że same się czyszczą. Kurz i brud nie przylega do powierzchni tak mocno, a dodatkowo powierzchnie pokryte tynkiem silikonowym są odporne na grzyby. Tu w kolorach wybór jest jeszcze większy – od jasnych, po ciemne barwy.

Jaki tynk wybrać?

Zdaniem specjalisty z firmy Remont z Ostrowa Wielkopolskiego, najważniejszy czynnik, jakim powinniśmy się kierować, wybierając tynk jest stopień wilgotności oraz wentylacja budynku. Jeżeli ściana ma „oddychać”, najlepiej jest sięgnąć po tynk silikatowy, który charakteryzuje się wysoką paroprzepuszczalnością. Powinniśmy zwracać uwagę na system ociepleń. Jeżeli izolację stanowi wełna mineralna, nie należy decydować się na tynk akrylowy. Jeżeli nasza izolacja to styropian, możemy śmiało sięgnąć po każdy rodzaj tynku. Co więcej? Jeżeli w naszej okolicy jest dużo zieleni, jest ryzyko, że na elewacji będą powstawały tzw. zanieczyszczenia organiczne. Tu sprawdzi się tynk mineralny lub silikatowy. Jeżeli wciąż mamy wątpliwości, po prostu skonsultujmy się z fachowcem, który doradzi nam, jaki tynk najlepiej wybrać.